L i n k i

Bajki Psychologiczne
Biblioteka Na Koszykowej
Cervantes
Charaktery.PL
Chińskie Ciasteczko
Enemef
FilmMusic
FilmWeb.PL
Horoskop
Horoskopy
Ikea
Infor
I-Cing
Jak Popełnić Samobójstwo
Kopalnia Wiedzy
Kubuś Puchatek
LP
LP 2
LP-Zion
Mapa
Master Sport
MBank
Meble Na Zamówienie
Miejski Słownik
Nonsensopedia
Nowa Alchemia Blog
Ownlog.Com
Photo Bucket
PKP
Poczta
Policz.Pl
Ponton.Org
Portal Wiedzy
Program TV
Psychologia
QQWeb
Synonimy
Tarot
Urząd Ochrony Konkurencji I Konsumentów
Warsztaty Psychologiczne
Wikipedia
Winamp
Wkurzony Chemik
Włatcy Móch
Zegar
Zegar Śmierci
ZTM



A r c h i w u m

2018
may
april
march
february
january
2017
december
november
october
september
august
july
june
may
april
march
february
january
2016
december
november
october
september
august
july
june
may
april
march
february
january
2015
december
november
october
september
august
july
june
may
april
march
february
january
2014
december
november
october
september
august
july
june
may
april
march
february
january
2013
december
november
october
september
august
july
june
may
april
march
february
january
2012
december
november
october
september
august
july
june
may
april
march
february
january
2011
december
november
october
september
august
july
june
may
april
march
february
january
2010
december
november
october
september
august
july
june
may
april
march
february
january
2009
december
november
october
september
august
july
june
may
april
march
february
january
2008
december
november
october
september
august
july
june
may
april
march
february
january
2007
december
november
october
september
august
july
june
may
april
march
february
january
2006
december
november
october
september
august
july
june
may
april
march
february
january






blog.pl



byłam u babci z braciakiem. zajefajnie było, takie "przyjemne" zajęcia w gospodarstwie :). raz musieliśmy po krowy pójść - trzy razy prawie sie posikałam jak mój brat leciał za krową, bo skierował ją w drugą stronę, a później chciał ją zawrócić hehe
byłam u Basi w Wyszkowie. zjarałam sobie plecy - ale już zeszło. mają tam super plaże przy moście, gdzie woda do połowy mostu jest do kostek i kolan.
w piątek Asiaczek zabrał mnie na imprezke do Mrówy. tego mi było trzeba od dawna, więc znowu przesadziłam (podobno głupota nie boli hehe). jestem niesłychanie ciekawa co było mi czytane... (jeśli ktos posiada owa informacje, mógłby mi ją przekazać)... kubki smakowe mi wyżarło.
z powodu samotności ogólnej pojechałam sobie do siostry
w niedziele też, ale "po drodze" wstąpiłyśmy w centrum do paru sklepów w poszukiwaniu sukienki na wesele. nikomu nie życzę mierzenia ubrań w temperaturze ponad 30 stopni. trudno jest znaleźć cokolwiek pożądnego, no cóż, ale jedna w sumie mogła by być, ale jest jedno ale...
meczu jakoś nie oglądałam, tylko ostatnie minuty. byłam zbyt zajęta oglądaniem na MTV o rozstaniach gwiazd i na Vhr o beznadziejnych piosenkach które zostały hitami.
kurde, mam ufajdaną klawiaturę. chyba ją rozkręcę i wyczyszcze od środka :)
nie wiem dlaczego, ale spać ostatnio nie mogę. to już trzeci tydzień leci jak nie mogę sie wyspać.
jeśli ktoś chce to mogę tu jakieś linki umieścić... wystarczy powiedzieć
10.07.2006 :: 11:29 skomentuj (1)

***

na to co sie działo w ostatnim tygodniu, nie mam czasu już pisać. ale działo sie bardzo mał, jedynie siadziałąm w domu, i łaziłam z Anią po sklepach.
spałam niecałe 3 godzinki, żeby wstać po 5 i zacząć pakować nie do końca suche rzeczy :/. w sumie po półtorej godzinki byłam juz spakowana. ale to o czym zapomniałam, zostanie tajemnicą do czasu aż nie stanie sie potrzebne.
no cóż, jade do Białogóry i wracam planowo 24 przed południem

pozdrawiam obie Kaśki, Aśke i Anke, no i czytających (dosłownie, i niedosłownnie, niekórzy wiedzą o co chodzi :)
15.07.2006 :: 07:22 skomentuj (0)

***

na to co sie działo w ostatnim tygodniu, nie mam czasu już pisać. ale działo sie bardzo mał, jedynie siadziałąm w domu, i łaziłam z Anią po sklepach.
spałam niecałe 3 godzinki, żeby wstać po 5 i zacząć pakować nie do końca suche rzeczy :/. w sumie po półtorej godzinki byłam juz spakowana. ale to o czym zapomniałam, zostanie tajemnicą do czasu aż nie stanie sie potrzebne.
no cóż, jade do Białogóry i wracam planowo 24 przed południem

pozdrawiam obie Kaśki, Aśke i Anke, no i czytających (dosłownie, i niedosłownnie, niekórzy wiedzą o co chodzi :)
15.07.2006 :: 07:23 skomentuj (1)

***





| Lay&html by Misuri dla www.szablonart.za.pl |